o małpce, niuni i brzydkiej mordzie jestemnapograniczu karolina szewczyczak

O małpce, Niuni i brzydkiej mordzie

Wątpliwej urody małpka wpadła w sidła metalowych szczypiec, które uniosły ją i rzuciły w nieznane, ku wielkiej uciesze zaledwie kilkuletniej Niuni.
Małpka była mała, w łapce trzymała banana, a brzuch miała wypchany pluszem.
Z anonimowej górki stworów wszelakich, trafiła w ręce małej dziewczynki, która z jakiegoś powodu pokochała brzydotę i nieładna małpka stała się jej najlepszym przyjacielem. 

W rodzinie Niuni krążą legendy o tym, ile razy małpka była cerowana i że prawdopodobnie nie raz została podmieniona na nową, co było nie lada wyzwaniem dla jej rodziców. Kto próbował wylosować pluszaka z automatu, ten wie. Rodzice musieli kochać Niunię, albo święty spokój.
Nieświadoma wątpliwych moralnie praktyk rodzicieli Niunia przelewała na małpkę wszystkie swoje najlepsze uczucia i choć nie mogła przyznać tego głośno, kochała ją najmocniej ze wszystkich zabawek. Na dowód miłości zawsze zabierała ją ze sobą do łóżka.

Pluszak, który nie może spać w łóżku, to pluszak nieszczęśliwy. A kolekcja maskotek Niuni rosła z biegiem czasu i przyszedł dzień, kiedy jej mamę zmartwiły proporcje, jakie zajmują w  łóżku córki. Niunia nie potrafiła jednak odmówić nikomu radości z ciepłej kołderki i niewinnego uścisku, i nie zamierzała prowadzić negocjacji w tym temacie.
Tak powstał system kolejkowy. Nad łóżkiem zawieszono półkę, a na półce zasiadły misie, pieski i kotki. Każdego dnia kolejny mógł spać z Niunią w łóżku. W ten sposób żadnemu nie było smutno bardziej, niż innemu. Niunia przystała na tę propozycję, bowiem od najmłodszych lat wyznawała zasadę, że jak sprawiać przykrość, to wszystkim po równo. Niesprawiedliwość była czymś, czego nie potrafiło udźwignąć jej dziecięce serduszko.
Małpka jednak zawsze miała taryfę ulgową i Niunia przemycała ją do łóżka nadprogramowo, co przysparzało jej młodemu sumieniu wyrzutów i Niunia często czuła się z tego powodu najgorsza na świecie.

Wiele lat później Niunia dorosła i przestała być Niunią. Łóżko musiała zmienić na dwuosobowe, bo musiało pomieścić nie tylko ją i pluszowe zwierzątka, ale też rosłego mężczyznę z krwi i kości, który wiercił się we śnie i rozkopywał kołdrę.

Niunia, nie będąca już Niunią, pozostała jednak wierna swym zasadom i pluszaki w łóżku być musiały. W tym okresie dostawała maskotki od partnerów i nazywała je ich imionami.   

Na przestrzeni lat Niunia, która już Niunią nie była, odkryła, że darowany pluszak ucieleśnia serce darującego. Niewinna maskotka potrafiła po czasie przybrać brzydką mordę. Zostawała zatem eksmitowana z podwójnego łóżka razem z toksycznym mężczyzną i lądowała w kontenerze z odzieżą używaną, by straszyć swoim złym pyskiem kogoś innego. 

Wewnętrzna Niunia w dorosłej Nie-Niuni wierzyła jednak, że podczas pobytu w kontenerze pluszak zapominał o swojej przeszłości, a następnie trafiał do automatu z maskotkami. Któregoś dnia wpadnie w metalowe szpony i jakaś mała dziewczynka będzie popiskiwać na jego widok. I zabierze go do łóżka.

 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.